Wiecie jak to jest ? Starasz się o czymś zapomnieć , ale ciągle widzisz twarze swoich znajomych . To oni będą mnie wiecznie postrzegać jako zgwałconą dziewczynę . Tak , zostałam zgwałcona . Próbuje żyć dalej życiem , które mi jeszcze zostało .
Draco
Widziałem ją w każdym stanie . Rozpaczy, zaprzeczenia i obojętności . Uwielbiałem ją za każdym razem . Choć nie wiedziałem co może zrobić , ale i tak . Kurczę, kocham ją i ........ Merlinie czemu moje życie z nią nie może być łatwe ?
Od gwałtu minęły trzy tygodnie . Wracamy do ,,normy,, , jeśli takowa istnieje .
Pierwszy okres był ciężki . Ona zapłakana , a ja zrozpaczony . Chodziła okryta kocem , według niektórych czuła się w nim bezpiecznie . Gdy tylko ją widziałem , chciałem zabić tego , który to zrobił .
Drugi okres przeszła bardzo łagodnie ( ? nie wiem , czy to dobre słowo ) . Rozmawiała z ludźmi . Powoli stawała się dawna , moją Mioną .
Trzeci okres ciągle trwa.... Widzę, że chce być starą Granger , ale nie potrafi . Nikt by nie potrafił.
Poranki u nas wyglądają tak samo od czasu , gdy pozwala się mi dotknąć . Od razu gdy otwieram drzwi , słyszę jej kroki . Muzyka dla moich uszu . Udaje , że nic nie usłyszałem. Ona wierzy . Podbiega do mnie i obejmuje . W tym momencie jestem najszczęśliwszy na świecie .
- Hej Hermiona - mówię . - Jak się spało ?
- Dobrze , dziś sobota . A wiesz co to oznacza ? - pyta ze swoim uroczym uśmieszkiem . Oczywiście wiem . Sam to wymyśliłem , aby miała lepszy kontakt z resztą . Imprezka Gryfonów w naszym pokoju .
- Sobota ? Chyba muszę zrobić prace dla Snape i na zielarstwo . Tak , to będzie pracowita sobota - droczę się z nią i żeby było bardziej realnie oznajmiam jej to z poważną miną . Ale i tak mnie dźgnęła . Zawsze to robi . Uciekam przed nią do łazienki .
Stoję przed lustrem i ogarnia mnie nie wiedza , co mam robić dalej . Nie jest to prostu problem co ubrać , ale jak jej pomóc . Ubrany ( Oczywiście tak , że nawet tobie opadła by szczęka . ) wychodze i Granger już na mnie czeka .
-Wyczarowałaś sobie drugą łazienkę ? Czy cuś ? - zapytałem , gdy kładłem rękę na jej ramieniu . Zaśmiała się tylko . Nasze śniadania wyglądały jak zwykłe spotkania przyjaciół . Ja , Zabini ( który jest z Ginn !!!!!! ) i El siedzieliśmy przy ich stole .
Widziałem ją szczęśliwą i było to wspaniałe .
Hermiona
Wpatrywał się we mnie . Znów . Kocham go . To takie uczucie, gdy widzisz kogoś , a w twoim sercu robi się od razu cieplej . I motyle w brzuchu muszą być stanowczo . Uśmięchnięci Fred , George i Angie , która obaj kochają , El wtulona w Rona , a Ginn w Blaise no i Harry znów rozmawiający o niczym z moim chłopakiem , wszyscy na których mi zależy (może nie Angie ) byli przy mnie . Było dobrze , w końcu :3